niedziela, października 25, 2015

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

Informacje o książce

autorka: Paula Hawkins
tytuł: Dziewczyna z pociągu
przykład: Jan Kraśko
tytuł oryginału: The Girl on the Train

liczba stron: 328
wydawnictwo: Świat Książki
miejsce i rok wydania: Warszawa 2015

ebook: Legimi bez limitu



Podróżowanie pociągiem, szczególnie na tej samej trasie, od poniedziałku do piątku, to jedna z najnudniejszych czynności w życiu. Można oczywiście nadrabiać zaległości w lekturze, można także obserwować życie za oknem i snuć fantazje na temat mijanych miasteczek i ich mieszkańców. Można wreszcie znaleźć się w niezłych tarapatach, wcale nie opuszczając pociągu ...

Rachel, tytułowa Dziewczyna z pociągu to taka właśnie pasażerka, która od wielu miesięcy podróżuje do pracy, którą straciła. Jest już po trzydziestce, rozwiodła się, została wyrzucona z pracy i nadużywa alkoholu, albo pisząc dosadniej wpada w alkoholowe ciągi. Wstydzi się swojego obecnego życia i dlatego, ukrywając fakt zwolnienia z pracy, udaje przed swoją współlokatorką, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Rachel od jakiegoś czasu obserwuje z okna pociągu dom i pewną parę w nim mieszkającą. Wyobraża sobie ich idealne życie, przerzucając na - jak ich w myślach nazywa - Jasona i Jess własne wyobrażenia o szczęśliwym małżeństwie. Rzeczywistość za oknem miesza się jej z alkoholowymi zwidami, więc kiedy pewnego dnia dostrzega niepokojący incydent, traktuje go jako kolejny efekt przemęczenia i nieustającego kaca. Rachel nie wie jeszcze, że to, co zobaczyła, wprowadzi w jej życiu jeszcze większy zamęt i sprowadzi na nią wiele kłopotów.

Megan to prawdzie imię Jess. Kobieta jest żoną Scotta, czyli wyimaginowanego Jasona. Właśnie straciła kolejną pracę i znudzona życiem gospodyni domowej w angielskim miasteczku, wdaje się w romans z psychoterapeutą. Megan nie ma jasnej przeszłości, więc kiedy pewnego dnia znika, na jaw wychodzą niezbyt przyjemne wątki jej biografii. Rachel postanawia wyjaśnić tajemnicze zniknięcie Megan, co utrudnia fakt, że zaginiona przez chwilę pracowała jako niania w nowym domu byłego męża Rachel - Toma. Naszą bohaterkę niepokoi incydent z pewnej soboty, kiedy to straciła czasowo pamięć i obudziła się posiniaczona i zdezorientowana. Tej soboty Megan była widziana po raz ostatni. W tym momencie także zaczyna się wciągająca czytelnika gra pozorów, niedomówień, przeinaczonych faktów i źle odczytanych wspomnień. Czytelnik prędko typuje zabójcę, ale autorka równie szybko wyprowadza go z błędu, prowadząc swoją opowieść do banalnego, choć spodziewanego finału z zupełnie innym winowajcą.

Dziewczyna z pociągu opowiadana jest z trzech punktów widzenia: Rachel, Megan oraz Anny - nowej żony Toma. Przyznam, że początkowo utrudnia to zrozumienie ciągu wydarzeń, ale potęguje to wrażenie, że również same bohaterki do końca nie wiedzą, w czym uczestniczą. Z czasem fragmenty układanki zaczynają do siebie pasować, wydarzenia zazębiać, a wspomnienia wzajemnie uzupełniać. Im bliżej końca opowieści, tym łatwiej połapać się w sieci powiązań i tym (niestety) banalniejsza okazuje się cała historia. Wydaje się, że opowieść w pewnym momencie traci szybkość i mimo, że historia wciąga i  raczej dobrze się ją czyta, to w połowie zaczyna trochę męczyć. 


Powieść Pauli Hawkins to kolejny przykład przyzwoitej powieści popularnej, która dobrze sprzedana odpowiednim hałasem marketingowym zapewne również w Polsce zagości na listach bestsellerów. Pomysł na prowadzenie fabuły przez trzy narratorki wydaje się dość karkołomny, ale i ciekawy. Autorka, wzorem współczesnych pisarzy, unika rozbudowanych opisów, raczej skupia się na przeżyciach bohaterek i pokazaniu ich w działaniu. 

Dziewczyna z pociągu to dobrze skrojona, według sprawdzonych wzorców, powieść na dwa jesienne wieczory. Łączy w sobie elementy powieści obyczajowej z kryminałem, czyli ma wszystkie wady i zalety takiej literackiej hybrydy. Nie doszukałem się jednak w tej historii niczego, co by mnie zachwyciło lub wywołało silne czytelnicze emocje. A już na pewno nie jest to książka, dla której warto zarwać noc. To jeszcze jedna poprawnie skonstruowana fabuła, której zadaniem jest umilić czytelnikowi czas - aż tyle i tylko tyle.

Nowalijki oceniają: 4/6




12 komentarzy:

  1. W takim razie, dobrze wiedzieć. Zastanawiałam się czy mam oczekiwać jakiegoś arcydzieła po tej pozycji, a teraz nastawię się po prostu na poprawnie skrojony kryminał :) I chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A szkoda. Od początku chciałam ją przeczytać i z niecierpliwością czekałam na premierę i chociaż wydawnictwo i różne portale krzyczą o jej świetności to po recenzjach innych widać zupełnie coś innego. Pewnie przeczytam, ale raczej w dalszej przyszłości ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Gdybym nie miał tej pozycji w abonamencie, to pewnie też bym chciał ją szybko przeczytać ... ale można sobie darować ...

      Usuń
  3. Dla mnie zapowiada sie interesująco. Lubię takie zagmatwane historie ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Koniecznie przeczytaj i daj znać, jak oceniasz :)

      Usuń
  4. Hmm, muszę sama sprawdzić w abonamencie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Sprawdź, sprawdź Beato i daj znać, co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to nie kupuję. Miałam tę książkę w ręku w księgarni i nie za bardzo mi się spodobał styl pisania. A teraz jeszcze twoja recenzja... ☺ zaoszczędzam pieniądze na inną ciekawą pozycję. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, gdybym kupił wersję papierową też bym żałował...Polecam się!

      Usuń
  7. Miałam podobne odczucia do Twoich - książka napisana dobrze, ale jeszcze lepiej sprzedana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję:) Wiem, że wielu osobom się podobała, ale ponieważ trochę już w życiu przeczytałem, to mogę pomarudzić :)

      Usuń

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger