piątek, sierpnia 28, 2015

"Oddawaj różdżkę, Phong!" Łukasz Wasilewski


Metryczka książki

autor: Łukasz Wasilewski

tytuł: "Oddawaj różdżkę, Phong!"

liczba stron: 408

wydawnictwo: e - bookowo

rok wydania: 2015

ebook: Legimi bez limitu


Komedia romantyczna niejedno ma imię. Są komedie słodkie i różowe niczym babeczka z pianką, są komedie o cynicznym zabarwieniu i gorzkim posmaku. Zdarzają się także historie miłosne z przymrużeniem oka, opowiadane z przekąsem i zdrowym dystansem, niepozbawione jednak sympatii dla kochanków i dzielnie im kibicujące. Do tego ostatniego gatunku zaliczyłbym  powieść Łukasza Wasilewskiego "Oddawaj różdżkę, Phong!". Okładka może być myląca, bo kolor ma intensywnie kojarzący się z popularnymi powieściami w stylu Lisy Jewell czy Sophie Kinsella (przyznaję - obie podczytuję), ale delikatnie absurdalny  (przynajmniej do pewnego momentu) tytuł sugeruje, aby nie oceniać książki po okładce. I to tytuł przykuł moją uwagę, ale myślałem, że to opowieść dla ... dzieci. Dopiero lektura notatki na stronie autora wyprowadziła mnie z błędu. I zdecydowanie jest to książka dla trochę starszego czytelnika. 
Współczesna Warszawa, trzy kobiety i on. I wszystko natychmiast bardzo się komplikuje. Zosia Grochola  - nowa gwiazda polskiej literatury popularnej (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa), piękna i zmysłowa Tatiana, zarabiająca na życie ... hm ... wdziękami, roztargniona fanka komiksów, dziewczyna - geek - Natalia i on - Szatyn. A właściwie Szatan na kobiety, prywatnie Piotrek - pracownik niezwykle tajemniczej Fundacji. I jeszcze jego najlepsi kumple, którzy niczym bohaterowie serialu "The Big Bang Theory"  - duzi chłopcy w przykrótkich spodenkach. To składniki niezwykle smacznego bigosu towarzysko - uczuciowego, który jest mocno doprawiony humorem, często absurdalnym, zabawnymi tyradami o życiu, uczuciach i związkach. Do tego całkiem sporo odniesień do współczesności i kultury popularnej, filmów i seriali,  a w tle dużo jazzu. Jak to w powieści tego gatunku akcja jest szybka, fabuła plącze się a relacje komplikują. Z rozbawieniem przyglądamy się miłosnym perypetiom Piotrka, który zakochuje się w jednej z kobiet, ale musi uciekać przed inną, której nadepnął na odcisk. Absurd goni absurd, jednak bohaterowie powieści świetnie się w nim odnajdują. Jeszcze tylko przygotowania do ważnej zabawy sylwestrowej, porwanie sowy i graniczące z cudem zdobycie tytułowej różdżki - i mamy pełny obraz świata opisany przez Łukasza Wasilewskiego.


Wspomniałem wcześniej, że "Oddawaj różdżkę, Phong" przypomina filmową komedię romantyczną, ale myślę, że warto napisać, że jest to komedia trochę na odwrót, z dużym przymrużeniem oka. Autor znakomicie bawi się oczywistą do bólu konwencją, zaskakując czytelnika i doprowadzając go do ataków śmiechu. To bardzo przyjemna, lekka i sprawnie napisana historia dla inteligentnego odbiorcy, który dostrzeże i doceni liczne niuanse ukryte w tekście. Szalone przygody młodych (ale nie młodzieży) bohaterów to również próba spojrzenia na współczesnych Polaków, ich marzenia, potrzeby, wątpliwości i oczekiwania. Książka, mimo ewidentnie komediowego tonu, porusza ważne tematy związane z życiem uczuciowym współczesnych mieszkańców kraju nad Wisłą. Takich pozycji na rynku wydawniczym jest sporo, ale "Oddawaj różdżkę, Phong!" broni się satyrą i inteligentnym humorem. Dwa wieczory spędzone w tym zwariowanym i sympatycznym towarzystwie to  czas przyjemnie spędzony. I tego oczekuję od dobrze i z pomysłem napisanej literatury popularnej.

Nowalijki oceniają: 5/6

6 komentarzy:

  1. Czytałam wcześniej recenzje tej książki ale jakoś mnie nie przekonała. Po Twoim tekście zaczynam się zastanawiać nad sięgnięciem po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się wokół niej kręciłem, mam ją w abonamencie w Legimi, więc zacząłem i ... poleciało! Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wszędzie czytam dobre recenzje tej książki, a w dodatku autor zaczął mnie obserwować na instagramie. To chyba do czegoś zobowiązuje! :)
    Dawno nie czytałam komedii romantycznej z dawką porządnego humoru, więc chętnie skuszę się na tą. Tylko nie wiem gdzie ją znaleźć, bo w księgarniach nie widziałam, a poczta zaczyna mnie denerwować :P
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z instagramem miałem podobnie. Książka jest dostępna w empiku, również w wersji ebook. Humoru w niej sporo, dobrze się czyta. Na kończące się lato (choć akcja toczy się zimą) w sam raz. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ty to umiesz zachęcić! Już od jakiegoś czasu "kręcę" się koło tej książki, aż w końcu będę musiała ją kupić.Twoja recenzja, zresztą cudowna, sprawiła, że już, teraz chcę ją przeczytać. Oficjalnie wpisuję ją na moją listę do kupienia na najbliższe miesiące! Życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak mi miło! Tak, książka jest bardzo przyjemna, choć na początku jakoś ją omijałem ... Przyjemnie się ją czyta, wiec Ci polecam :) Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!

      Usuń

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger