niedziela, października 08, 2017

Alek Rogoziński "Lustereczko, powiedz przecie"


Na polskim rynku wydawniczym brakowało mi przez długi czas lekkiego kryminału, w którym mniej lub bardziej skomplikowana intryga byłaby tak samo ważna, jak cięty język i naszkicowane z przymrużeniem oka postaci. Niedościgłym wzorem była dla mnie zawsze Joanna Chmielewska i to sprzed wielu, wielu lat. I oto  jakiś czas temu wpadł mi w ręce kryminał Alka Rogozińskiego Ukochany z piekła rodem (tu). Przeczytałem i ... bingo! Szybko okazało się, że to jest ten rodzaj literatury rozrywkowej, którego mi brakowało. Potem poszło już samo: Morderstwo na Korfu (tu), Jak cię zabić, kochanie (tu) i wreszcie nowa seria z pisarką Różą Krull, czyli Do trzech razy śmierć (tu). Tak, jak obiecał, autor powraca z drugą częścią kryminalnych zagadek w Lustereczko, powiedz przecie. Tym razem wziął na tapet medialne zjawisko,  jakim są męskie konkursy piękności i jak zwykle celnie sportretował środowisko krajowych celebrytów, uwikłał swoich bohaterów w niezłą kabałę i do tego jeszcze mnie zaskoczył. 

Róża Krull, autorka powieści poczytnych bardziej i trochę mniej, zamiast pisać kolejną książkę, oddaje się nietypowemu zajęciu. Z okna swojego nowego mieszkania w centrum Warszawy obserwuje bardzo przystojnego nieznajomego. Podatna na wytwory własnej fantazji, snuje daleko idące plany względem obiektu swoich westchnień. Jakiego szoku musiała doznać, kiedy podczas jednej sesji z lornetką przy oczach, zostaje świadkiem samobójstwa mężczyzny. W kąt rzuca pracę (i tak nigdy nie oddała żadnego tekstu na czas) i rozpoczyna śledztwo. Tym bardziej intrygujące, kiedy okazuje się, że jej wyimaginowany przyszły mąż miał wielkie szanse wygrać najnowszą edycję konkursu Mister Polonia. Wraz z Betty i Pepe ląduje w sam środku przygotowań do wyborów najprzystojniejszego Polaka. A co dzieje się za kulisami świata blichtru i niezłych pieniędzy - tego nie trudno sobie nie wyobrazić. Niefrasobliwa Róża ściąga na siebie ogromne niebezpieczeństwo, ale cóż to jest w obliczu jej współpracy z Rafałem Maślakiem. Tak, tak. TYM Rafałem Maślakiem. 

Lustereczko, powiedz przecie to druga część kryminalnej serii z Różą Krull na czele. Alek Rogoziński już przy wcześniejszych powieściach wypracował rozpoznawalny styl swoich historii. Bardzo udanie łączy fikcję z prawdą, miesza prawdziwych celebrytów z wymyślonymi, celnie i czasem ironicznie, ale zawsze z humorem opisując świat pięknych, sławnych i bogatych. Oczywiście na polskim gruncie, z zachowaniem odpowiednich proporcji. Autor, z racji wykonywanego zawodu, zna światek celebrytów od podszewki i wie, że za efektowną ścianką jest zwykły paździerz, a poprawione chirurgicznie uśmiechy tak autentyczne, podrabiane torebki. W tym gwiazdorskim tygielku buzują emocje i trwa nieustanna walka o miejsce w pierwszym szeregu na pokazach mody, kolejną okładkę kolorowego magazynu, czy drugoplanową rólkę w tasiemcu.


W nowej powieści uwaga czytelników skupia się na konkursach piękności. Ale pisanie o jeszcze jednych wyborach najładniejszej Polki wydało się autorowi mocno ograne, dlatego intryga kręci się wokół Mistera Polonia. Temat o tyle drażliwy, że dla większości mężczyzn taki konkurs wciąż trudny jest do zaakceptowania. I choć moda - a to na metroseksualnego, a to na drwala, co jakiś czas definiuje wizerunek części Polaków (raczej) w dużym mieście, to konkursy samczej urody, no cóż ... budzą kontrowersje. Niepotrzebnie, ale jeszcze dużo wody upłynie w Wiśle, zanim rodacy przejdą nad nimi do porządku dziennego. Alek Rogoziński opisuje ten światek z dobrodusznym dystansem, pokazując jego plus i minusy, ale i zastanawia się nad mentalnością współczesnego mężczyzny. A że wnioski nie są zbyt budujące, to już temat na zupełnie inną książkę i nowe rozważania. 

We wstępie napisałem, że autor zaskoczył mnie nową powieścią. I to zaskoczył pozytywnie. Da się bowiem zauważyć, że w Lustereczko, powiedz przecie przesunął punkt ciężkości z humoru na samą fabułę. Oznacza to, że powieść toczy się odrobinę wolniej, dając czytelnikowi szansę na wczytanie się w zawiłości kryminalnej intrygi. Bohaterowie mniej się miotają i można trochę lepiej ich poznać. Podoba mi się taka niewielka, ale dostrzegalna zmiana, pozwala bowiem odnotować, że styl Alka Rogozińskiego ewoluuje w dobrym kierunku. Oczywiście nie brakuje błyskotliwych dialogów, ostrych szpileczek satyry i komentarzy do aktualnych wydarzeń i trendów w lokalnym szołbiznesie, nie zabrakło również ulubionych bohaterów, zarówno prawdziwych, jak i fikcyjnych. Ba! Pojawia się nowa postać - Cecylia Jodełka - gosposia Róży. W jej osobie wyraźnie widać talent autora do kreowania komicznych bohaterów i mam tylko nadzieję, że w kolejnych odsłonach cyklu pani Jodełka odegra niebagatelną rolę. Jest tego warta! 

Lustereczko, powiedz przecie to udany kryminał z przymrużeniem oka. Powieść, w której, jak w tytułowym lusterku, odbijają się aktualne trendy i sezonowe mody. Dobra lektura na jesienny wieczór, inteligentna i przewrotna, więc szkoda, że na kolejną część trzeba będzie poczekać. Korona Księcia Komedii Kryminalnej trzyma się na głowie Alka Rogozińskiego bardzo mocno. 

źródło: www.empik.com

Informacje o książce

autor Alek Rogoziński
tytuł Lustereczko, powiedz przecie
wydawnictwo FILIA/Mroczna Strona
miejsce i rok wydania Poznań 2017
liczba stron 336

egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 5/6


Dziękuję Autorowi za udostępnienie powieści do recenzji

Z Autorem na Targach Książki w Warszawie w 2016 roku



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger