piątek, lipca 21, 2017

Marek Stelar "Niepamięć"


Kiedy sięgam po nową książkę zawsze zastanawiam się, czy autork(ka) czymś mnie zaskoczy. Nie ma znaczenia, czy chodzi o kryminał, powieść sensacyjną czy obyczajową, nieistotne jest czy autor pisze po polsku, czy książka jest przekładem. Liczy się to coś, jakiś element, który sprawi, że dany tytuł nie pozwoli mi oderwać się od lektury. Przyznam, że do Niepamięci Marka Stelara nie byłem specjalnie przekonany. Nie znam wcześniejszych tekstów autora, więc nie wiedziałem czego się spodziewać, a motyw amnezji głównego bohatera w jego powieści wydaje mi się zgrany do cna. I jeszcze narracja w pierwszej osobie, niosąca ze sobą ryzyko przegadania fabuły. Zacząłem czytać i ani się obejrzałem, a połowa Niepamięci była już za mną. Czyli autor jednak znalazł na mnie sposób.

Podinspektor Dariusz Suder jest szefem Zespołu do spraw Międzynarodowej Współpracy Policji w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Wraz z partnerami z Niemiec, polscy policjanci przygotowują się, do zakrojonej na szeroką skalę, akcji wymierzonej w handlarzy narkotyków. Przygotowywane z zachowaniem najwyższych środków ostrożności, przejęcie narkotyków obliczone było na spektakularny sukces. 

Zbliżający się do pięćdziesiątki Suder lepiej radzi sobie na gruncie zawodowym niż rodzinnym. Romansuje z koleżanką z pracy, oddalając się tym samym od żony i córki. Nie potrafi przyjąć do wiadomości, że nastolatka dorasta i dawno przestała być małą dziewczynką. Żona, zmęczona sytuacją w domu, stawia mężowi ultimatum. Remedium na małżeńskie kłopoty ma być rodzinny wypad do Berlina, na moment przed zaplanowaną akcją policji ...  Kiedy po dwóch miesiącach podinspektor budzi się ze śpiączki, okazuje się, że akcja skończyła się fiaskiem i śmiercią policjantów, jego żona i córka nie żyją, a on sam, postrzelony w głowę ma i lukę w pamięci, i tytanową płytkę w czaszce. Najgorsze jednak dopiero przed nim. Wiele wskazuje na to, że Suder nie jest niewinną ofiarą, tragicznego w skutkach, splotu różnych okoliczności.

Niepamięć Marka Stelara ma ciekawą kompozycję - początek powieści dzieje przed fatalnym postrzeleniem, większość już po. Narratorem całości jest Suder, główny bohater powieści.  Pierwszoosobowa opowieść pozwala nie tylko uwiarygodnić historię policjanta, ale też utrudnia czytelnikowi dedukcję, ponieważ wie on tyle samo, ile podinspektor. Wybrana forma narracji znakomicie sprawdza się w tej części powieści, kiedy powracający do zdrowia policjant zaczyna prowadzić dochodzenie, mające na celu wyjaśnienie prawdy o tragicznych w skutkach wydarzeniach, których Suder nie ma szans pamiętać. Jak sam często powtarza, nie ma nic do stracenia, więc drąży temat nieudanej akcji policji i próbuje połączyć to wydarzenie z tragedią jego rodziny. Powoli, ale skutecznie, na ile pozwala mu zdrowie (a pozwala, o dziwo, na wiele) krok po kroku dochodzi do prawdy. A ta, często okazuje się niewygodna i zaskakująca. Suder ma prawo czuć się zdezorientowany, podobnie jak czytelnik Niepamięci, autor bowiem kluczy i podrzuca mylne tropy. Długo trzyma w niepewności, co bardzo lubię i zaskakuje, co uwielbiam. 


Trudno nie polubić Dariusza Sudera. Popełnia błędy, ładuje się w beznadziejne sytuacje, ale ma życiowe doświadczenie i świadomość, że zdarza mu się zawalić na całej linii. Oddany pracy, gubi się w życiu osobistym i dopiero tragedia zmusza go do refleksji. Bolesnej, ale jednak niezbędnej do kolejnego ruchu. Czytelnik nieświadomie zaczyna mu kibicować w walce o pamięć oraz odkrycie prawdy i nawet niezbyt chlubny epizod z romansem nie przeszkadza w utrzymaniu sympatii dla podinspektora. Marek Stelar ujął mnie konstrukcją tej postaci, a szczególnie podszytym ironią humorem, który pozwala Suderowi trzymać się pionu. Fajnie było go spotkać i cieszę się, że wszystko wskazuje na to, że na Niepamięci ten kontakt z bohaterem się nie urwie. 

Powieść Marka Stelara to kryminał, w którym autor idzie trochę po śladach innych twórców. Nie naśladuje ich ślepo, ale znane motywy, wątki i schematy wykorzystuje twórczo dla własnych celów. I dopiero, kiedy sobie uświadomiłem, że Niepamięć jest tu i ówdzie zabawą kliszami, przymknąłem oko na pewne skróty fabularne i uproszczenia. Nie oznacza to jednak, że powieść o Dariuszu Suderze nie jest warta uwagi. Jest i to bardzo. Autor skonstruował bowiem przemyślaną fabułę, która długo trzyma w niepewności, nadał dobre tempo i stworzył całą galerię interesujących bohaterów. Do tego warto dodać oddaną wiernie pracę policji i prokuratury oraz ciekawie poprowadzony wątek bohatera walczącego z amnezją. Te wszystkie elementy sprawiają, że Niepamięć warto wciągnąć na listę powieści do przeczytania w najbliższym czasie. Ja w każdym razie książkę Marka Stelara dodaję do ulubionych. I z pewnością będę wyczekiwał kolejnego tomu.


www.wydawnictwofilia.pl
Informacje o książce

autor Marek Stelar
tytuł Niepamięć
wydawnictwo FILIA/Mroczna Strona
miejsce i rok wydania Poznań 2017
liczba stron 440

egzemplarz recenzencki
Nowalijki oceniają 5/6







za udostępnienia książki do recenzji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger