wtorek, 28 lutego 2017

"Za zamkniętymi drzwiami" B.A. Paris

www.wydawnictwoalbatros.com
Informacje o książce

autorka B.A. Paris
tytuł Za zamkniętymi drzwiami
tytuł oryginału Behind closed doors
przekład Janusz Ochab

wydawnictwo Albatros 
miejsce i rok wydania Warszawa 2017
liczba stron 304

egzemplarz recenzencki








Za zamkniętymi drzwiami to debiutancka powieść angielskiej pisarki B.A. Paris. Autorka mieszkająca od lat we Francji,  tematem swojej pierwszej powieści uczyniła temat mocno już wyeksploatowany, ale wciąż bardzo aktualny. Ujęła go jednak w nowatorski sposób, pisząc wciągający od pierwszych stron thriller psychologiczny. Bardzo udany, choć nie pozbawiony pewnych wad, które z pewnością związane są z pomysłem na fabułę. Warsztat pisarski B.A Paris daje bowiem nadzieję, że kolejne książki nie tylko dorównają debiutowi, ale go przeskoczą. 

Za zamkniętymi drzwiami okazałej posiadłości mieszka para jak z obrazka - Grace i Jake Angel. Oboje w średnim wieku, ona śliczna i zaradna z miłości zrezygnowała z kariery zawodowej, on przystojny i odnoszący sukcesy prawnik. Spotkali się i zakochali w sobie w takim momencie życia, kiedy każde z nich zaczęło wątpić w szansę na szczęśliwe życie. Szybki ślub, wspólne życie - z dnia na dzień spełniają się ich marzenia... Para idealna, ale  czy na pewno? Wprawne oko przyjaciół i znajomych zaczyna dostrzegać dziwne zachowania małżonków. Jack nie odstępuje Grace na krok, kobieta nie ma telefonu komórkowego, własnego maila, nawet długopisu w pięknej, ale podejrzanie lekkiej torebce... W pilnie strzeżonym wielkim domu na uboczu dzieją się rzeczy, w które trudno uwierzyć. Pytanie tylko, kto?, dlaczego? i jak to wszystko jest możliwe?

B.A. Paris zaskakuje swojego czytelnika właściwie już na początku. Po kilkunastu stronach łatwo zorientować się, co tak naprawdę dzieje się w małżeństwie Grace i Jacka. Przez moment wygląda to trochę tak, jakby autorce za szybko wymknął się pomysł na fabułę, a właściwie jej sedno. Ale to działanie celowe. Poznanie prawdy to dopiero początek psychologicznej gry emocji, która towarzyszy, zarówno bohaterom, jak i czytelnikom, do ostatniego zdania książki. Fabuła, która naprzemiennie odnosi się do przeszłości i teraźniejszości, opowiadana jest z perspektywy Grace. I jak nie przepadam za narracją pierwszoosobową, tak w tej powieści sprawdza się ona wręcz idealnie. Bohaterka odkrywa przed samą sobą prawdę o życiu, a właściwie koszmarze, w środku którego się znalazła. Towarzyszy jej ciągłe uczucie strachu, ale i zapierające dech w piersiach poczucie narastającej paniki. Czytelnikowi udziela się ten stan klaustrofobicznego lęku, co sprawia, że pochłania rozdział za rozdziałem, otwierając szeroko oczy ze zdziwienia i pocieszając się, że wydarzenia w książce to tylko fikcja literacka. 


IG Nowalijki

Za zamkniętymi drzwiami to udany debiut, thriller psychologiczny rozgrywający się w zasadzie między Grace i Jackiem. W powieści występują oczywiście inne postaci, niektóre okażą się kluczowe w pewnych wątkach fabuły, ale punkt ciężkości spoczywa na małżonakch. Autorce udało się zbudować historię, w której narasta poczucie strachu i napięcie, a psychologiczna (a może lepiej napisać psychiczna) zabawa w kotka i myszkę jedynie wzmacnia siłę przekazu. Ale żeby nie było tak idealnie, w powieści zdarzają się momenty, kiedy za bardzo widać fastrygę, albo grube nici. Trudno napisać jakieś konkrety, żeby nie zdradzić za wiele z fabuły, ale podczas czytania zachodziłem w głowę, jak tak mądra i zaradna kobieta dała się wmanewrować w małżeństwo wcale nie takie znów idealne. Trochę naciągany wydaje mi się również życiorys Jacka - szczególnie jedno wydarzenie z dzieciństwa. Dziwiłem się także krótkowzroczności przyjaciół małżeństwa Angel, ale muszę przyznać zupełnie szczerze, że autorka jest w stanie  się wybronić od tych zarzutów, więc można uznać, że się czepiam. Czytelnik ma bowiem tę przewagę nad bohaterami, że szybciej od nich poznaje całą prawdę o małżonkach Angel.

Po Za zamkniętymi drzwiami sięgnąłem tylko na chwilę, żeby przeczytać pierwszy rozdział. Potem jeszcze jeden i ... odłożyłem powieść po przeczytaniu jej w całości. Za jednym zamachem. B.A. Paris ma talent do pisania wciągających, absorbujących uwagę czytelnika historii i kreowania interesujących bohaterów. Jej debiut to kawał dobrej literatury rozrywkowej, choć podejmującej trudną tematykę. I jeśli przymknąć oko na drobne mankamenty fabuły, to powieść B.A. Paris należy do grupy tych, dla który zaniedbacie obowiązki, albo następnego dnia pójdziecie do pracy niewyspani. Żeby nie było, że nie ostrzegałem, bo że polecam - to nie ulega żadnej wątpliwości.

Nowalijki oceniają 5/6





za udostępnienie egzemplarza powieści do recenzji.

4 komentarze:

  1. Monika Niedźwiedź28 lutego 2017 21:08

    Już jest w moim wirtualnym koszyku sklepowym. Dziękuję za zachętę: -)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Nawet gdybym nie dostał powieści od wydawnictwa, to z pewnością bym ją kupił - lubię taką literaturę - rozrywkową, ale na poziomie. I jakby co, polecam się! ;)

      Usuń
  2. Udało Ci się zgrabnie ubrać w słowa to, co składa się na niedoskonałości lektury. Chociaż są one zauważalne, to jednak autorka ma solidne argumenty, aby wybronić je, a niektóre z nich nawet zamienić w atut. Nie ma jednak wątpliwości, że lektura jest naprawdę wciągająca. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie te drobiazgi zupełnie nie przeszkadzają w odbiorze powieści ;) która i Tobie (jak widzę) również przypadła do gustu!

      Usuń

Dziękuję za wizytę i komentarz. Zapraszam ponownie. Tomasz Radochoński/Nowalijki