czwartek, stycznia 05, 2017

"Dziewczyna z daleka" Magdalena Knedler [PRZEDPREMIEROWO]

www.novaeres.pl
Informacje o książce

autorka Magdalena Knedler
tytuł Dziewczyna z daleka

wydawnictwo Novae Res
miejsce i rok wydania Gdynia 2017
liczba stron 380

egzemplarz recenzencki
premiera 15.02.2017









Podróż. Jestem nieomal pewien, że to słowo będzie odmieniane przez wszystkie przypadki w kolejnych recenzjach nowej powieści Magdaleny Knedler. Autorka między innymi Windy, Klamek i dzwonków oraz serii kryminalnej z Anną Lindholm, tym razem zabiera swoich czytelników w sentymentalną (ale nie ckliwą) podróż do przeszłości, której bolesne fragmenty mocno tkwią w świadomości bohaterów Dziewczyny z daleka. Zmierzenie się z  trudną przeszłością musi dać ukojenie, choć droga do niego obfituje w wydarzenia tragiczne i często wręcz trudne do wyobrażenia. Stare powiedzenie mówi, że Historia jest nauczycielką życia. Jeśli tak, to dla bohaterów książki Magdaleny Knedler była to mentorka niezwykle wymagająca, surowa i bezwzględna. Tylko silne jednostki były w stanie sprostać jej oczekiwaniom.

Lena Rajska, reportażystka zajmująca się współczesnymi konfliktami zbrojnymi, odwiedza babcię. Natasza Silsterwitz, bo  o niej mowa, ma ponad dziewięćdziesiąt lat i mieszka samotnie w domu u podnóży Ślęży. Cieszy się dobrym zdrowiem oraz opinią starej Niemry o ostrym języku i trudnym charakterze. Pewnego mroźnego poranka do domu kobiety trafia młody Anglik Artur Adams. Mówi po polsku, a przy sobie ma pamiątki z czasów II wojny światowej. Wywołują one poruszenie u Nataszy, która uświadamia sobie, że człowiek, który do niej trafił, nie zjawił się w domu przypadkiem. Przedmioty, które ma przy sobie, wywołują lawinę niewygodnych wspomnień. Były w życiu pani Silsterwitz wydarzenia, o istnieniu których chciałaby skutecznie zapomnieć. Wraz z pojawieniem się Anglika odżywają dawne zdarzenia, zmuszając Nataszę do wyznania prawdy o swojej przeszłości. Prawdy bolesnej i nierozerwalnie związanej z wydarzeniami, które miały miejsce na ziemiach polskich przed i w czasie II wojny światowej. Determinacja niespodziewanego gościa i naciski wnuczki, a może i wewnętrzna potrzeba samej Nataszy sprawią, że nestorka zdecyduje się stawić czoła przeszłości. Prawda, którą wyjawi, na zawsze zmieni życie bohaterom powieści. 

Dziewczyna z daleka to powieść obyczajowa z mocno rozbudowanym wątkiem historycznym. W postaci i życiorysie Nataszy Silsterwitz odbijają się, jak w lustrze, losy tysięcy Polaków, którym nie było dane spokojne życie, ale egzystencja w cieniu wojny, przesiedleń i prześladowań. Skomplikowane i niedające się jednoznacznie ocenić życie Nataszy, to w równym stopniu efekt jej charakteru, podjętych decyzji, młodzieńczych fascynacji i wielkiej historii, na którą jednak nie miała większego wpływu. Wychowana w dworku na Wileńszczyźnie, bardzo szybko musiała dojrzeć, bo to od jej decyzji zależało życie wielu ludzi. W wyniku splotu różnych wydarzeń wiele traciła i coś zyskiwała, ale w ogólnym rozrachunku trudno jednoznacznie ocenić, czy życie Nataszy było szczęśliwe. Bywało, ale to momenty krótkie, a ceną za chwile złudnej radości okazała się samotność i dojmujące poczucie winy. Przeszłość wpłynęła na teraźniejszość bohaterki, zmuszając ją do życia w kłamstwie.

Trudno napisać o fabule Dziewczyny z daleka coś więcej, aby nie zdradzić niczego z opowieści. A ta jest fascynująca, autorka umiejętnie wciąga czytelnika w zawiłe losy Nataszy sprawiając, że od książki trudno się oderwać. Magdalena Knedler przyzwyczaiła już swoich czytelników do bogatej i gęstej narracji, przypominającej najlepsze dokonania tuzów światowej powieści. Opowieść z przeszłości przeplatana jest w książce z wątkami współczesnymi. Z jednej strony daje to szansę na lepsze poznanie Leny, jej relacji z mężczyznami i oczywiście z babcią, z drugiej stanowi kontrast dla relacji Nataszy. Ta dwutorowość narracji sprawia, że czytelnik uczestniczy w stopniowym odkrywaniu tajemnicy z przeszłości, ale ma także możliwość wypracowania własnej opinii na temat życiowych wyborów bohaterki. A przy okazji może zestawić postacie babci i wnuczki, próbując dostrzec podobieństwa, a może wyraźnie zobaczyć różnice między nimi. Trudno bowiem nie zauważyć, że choć w książce Magdaleny Knedler pojawiają się mężczyźni, ba mają oni wpływ na życie Leny i Nataszy, to jednak jest to powieść o kobietach. Silnych i niezłomnych, które dla miłości i szczęścia gotowe są walczyć do upadłego. Ta ich siła często okazywała się destrukcyjna, o czym przekonała się Natasza, a czytelnik dowie się z toku jej opowieści. Autorka, poniekąd, oddała hołd tysiącom kobiet, których wojenne losy rzuciły do mroźnej otchłani Syberii. 
foto Tomasz Radochoński www.instagram.com/nowalijki

Czytając Dziewczynę z daleka można chwilami odnieść wrażenie, że losy Nataszy są tak skomplikowane, że aż trudno w nie uwierzyć. Znając jednak historię Polski i Europy w XX wieku, mając za sobą lekturę choćby Innego świata Gustawa Helinga - Grudzińskiego, czy wspomnień Władysławy Pawłowskiej, łatwiej jest zrozumieć zawiłości losów bohaterki powieści. Bo choć Natasza Silsterwitz jest postacią fikcyjną, to na jej bogaty w dramatyczne wydarzenia życiorys składają się ułamki biografii wielu prawdziwych ludzi, świadków najnowszej historii. Magdalena Knedler z precyzją kreśli tło historyczne powieści. Wymyślonych bohaterów książki umieszcza w prawdziwych (lub lekko zmodyfikowanych) miejscach na przedwojennej mapie Polski, łączy ich z całą plejadą postaci znanych z kart historii i przedwojennej kultury. Czyni to na tyle skutecznie, że podczas lektury Dziewczyny z daleka zaciera się umowna granica między fikcją a rzeczywistością, a czytelnik daje się ponieść emocjom, które towarzyszą opowieści Nataszy. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na to, jak wielką pracę redakcyjną wykonała autorka, dbając o warstwę historyczną swojej książki. 

Magdalena Knedler udowodniła już wcześniej, że powieść obyczajowa, aby wywołać emocje i zmusić czytelnika do refleksji,  nie musi tkwić w sztywnych ramach gatunku. Nie jest oczywiście tak, że Dziewczyna z daleka to tylko bolesna i gorzka opowieść o przeszłości. W części narracji dotyczącej współczesności nie brakuje humoru, jest też szczypta romansu i celne spostrzeżenia na temat wojny we współczesnym świecie - wszak ten temat fascynuje Lenę. Nie jest za to Dziewczyna z daleka słodkim ulepkiem, co to, to nie. I nie daje jednoznacznych odpowiedzi na stawiane między wierszami pytania. Dostarcza czytelnikowi mnóstwo emocji i wrażeń sprawiając, że opowieść Nataszy zostaje w głowie na długo po przeczytaniu książki. 

Polecam i to bardzo, Dziewczyna z daleka to jedna z ważniejszych premier książkowych początku roku. 

Nowalijki oceniają 6/6



za udostępnienie powieści do recenzji przedpremierowej.

10 komentarzy:

  1. Dotychczas miałam przyjemność poznać dwie powieści autorki: "Winda" oraz "Klamki i dzwonki". I na pewno sięgnę po najnowszą książkę autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonany, że się nie zawiedziesz. "Dziewczyna ..." skutecznie walczy u mnie o palmę pierwszeństwa z "Windą".

      Usuń
  2. Przyznaję, że tą powieścią Magdalena Knedler skradła moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje już dawno, ale tą powieścią potwierdziła, że ma ogromne wyczucie tematu i talent do ciekawych fabuł :)

      Usuń
  3. No ja czekam na swój egzemplarz ;) Zostałam niesamowicie zaintrygowana ;)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co widzę, powieść zbiera na razie świetne recenzje. Zasłużenie! Pozdrawiam Cię Agnieszko serdecznie! :)

      Usuń
  4. Kupiły mnie te wątki z przeszłości. Bardzo lubię książki Sary Jio, która pisze w podobnym stylu i bardzo chciałam przeczytać tego typu powieść, ale której akcja toczyłaby się w Polsce. No i mówisz-masz ;). Zdecydowanie to coś dla mnie :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko życzyć Ci satysfakcjonującej lektury. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Do twórczości Magdaleny Knedler właśnie się przymierz. Słyszałam i czytałam wiele dobrego o jej książkach. Dodatkową zachętą jest Twoja recenzja - bardzo rzeczowa i emocji też nie brakuje! Jakimś cudem znalazłam powieści pani Magdaleny w jednej z gdańskich bibliotek i natychmiast zrobiłam rezerwację. Teraz już pozostaje mi tylko czekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły komentarz! Mam nadzieję, że zostaniesz fanką twórczości Magdaleny Knedler tak, jak ja :) Życzę Ci zatem wielu czytelniczych wrażeń! Pozdrawiam :)

      Usuń

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger