poniedziałek, czerwca 06, 2016

"Piętno Midasa" Agnieszka Lingas - Łoniewska PRZEDPREMIEROWO

www.novaeres.pl
Informacje o książce

autorka: Agnieszka Lingas - Łoniewska
tytuł: Piętno Midasa
wydawnictwo: Novae Res
miejsce i rok wydania: Gdynia 2016
liczba stron: 356

egzemplarz: zakup własny











Podejrzewam, że sporo osób jest zaskoczonych wyborem książki do kolejnej recenzji. Co więcej, niektórzy już dali temu wyraz, kiedy okładka omawianej powieści pojawiła się na moim Instagramie. Tyle samo, nie ma co ukrywać, czytelniczek pozazdrościło mi posiadania egzemplarza najnowszej powieści Agnieszki  Lingasa - Łoniewskiej Piętno Midasa. Książka została mi polecona do przeczytania podczas Warszawskich Targów Książki, gdzie można było kupić egzemplarze (mocno) przedpremierowe. Ponieważ kompletnie nie znałem wcześniej twórczości autorki, dlatego do Piętna Midasa podszedłem bez większych emocji. Z drugiej strony już okładka powieści sugerowała, czego powinienem się spodziewać i ... dokładnie to otrzymałem. Z całym dobrodziejstwem inwentarza, jakim jest romans sensacyjny. 

Jakub Rojalski jest przystojnym i tajemniczym mężczyzną, który zajmuje się zawodowo robieniem fotografii. Mieszka sam, na jednym z wrocławskich osiedli. Stroni od ludzi, choć z chęcią pomaga starszej sąsiadce, która dostrzega w nim kogoś więcej, niż sympatycznego młodzieńca. Rojalski interesuje się także losem maltretowanej przez męża Anny, przygotowując ją do ostatecznego rozprawienia się ze zwyrodnialcem.

Inspektor Karolinę Linde poznajemy, kiedy uczestniczy w kolejnym śledztwie w sprawie morderstwa dokonanego przez nieuchwytnego zabójcę o pseudonimie Midas. Jako szefowa wydziału śledczego wrocławskiej policji nie może pochwalić się rozwiązaniem sprawy seryjnego mordercy na zlecenie.

Jest i tajemniczy Midas, którego spektakularną karierę we wrocławskim świecie przestępczym poznajemy dzięki licznym retrospekcjom. Co więcej, wraz z nim uczestniczymy w kolejnych egzekucjach, zleconych mu przez jego mocodawcę i mentora. 

Rojalski i Linde spotykają się na przyjęciu weselnym koleżanki pani inspektor. Wpadają sobie w oko i nawiązują ognisty romans. Oboje nie wiedzą, że to spotkanie diametralnie zmieni ich życie, każdemu z nich w inny sposób.

Piętno Midasa jest romansem z wątkiem kryminalnym. Autorka wprowadza czytelnika do świata gangsterów, podejrzanych klubów, dziewczyn na telefon i wielkich pieniędzy. Midas zdobywa kolejne szczeble kariery, zyskując respekt innych przestępców i zarabiając ogromne pieniądze. W imię specyficznie pojętej lojalności wykonuje polecenia nawet takie, których nie powinien się podjąć. Zapłaci za to wszystko wysoką cenę. 

Nie ma co ukrywać, że Piętno Midasa skierowane jest głównie do kobiet. To, według mnie, typowy romans, ze wszystkimi konsekwencjami, jakie niesie ze sobą ten gatunek. Język powieści jest więc bardzo emocjonalny, bohaterowie zaś dość szablonowi: on zabójczo przystojny i z tajemnicą w oczach, ona to niby wyzwolona i pewna siebie policjantka, ale w środku marząca o wspaniałym mężczyźnie u boku. Ich romans jest ognisty, są momenty, oj są, ale przyjemnie napisane, sensualne - w końcu kto najlepiej napisze o emocjach kobiety, jak nie inna kobieta? Mnie drażniły jednak trochę pewne fabularne oczywistości i skrótowo potraktowane wątki, ale - jak wcześniej wspomniałem - mniej więcej tego oczekiwałem od powieści, która na okładce ma przypisany taki, a nie inny gatunek. Nie jest jednak tak, że tylko utyskuję - co to, to nie. 

Przyznam, że fabuła Piętna Midasa jest wciągająca, książkę czyta się dobrze, jeśli przymknąć oko na pewne mankamenty, które dostrzeże pewnie bardziej czytelnik niż czytelniczka. Warto zwrócić uwagę na bogate tło obyczajowe i wątek przemocy domowej, raczej nieczęsto spotykany w romansach. Dałem się wkręcić w opowieść o Midasie, Rojalskim i Linde. I choć autorka dość szybko zdradza tożsamość tytułowego bohatera, to jednak potrafi utrzymać zainteresowanie czytelnika do samego końca. A właściwie końców, bo powieść zawiera dwa epilogi. Oczywiście  bardzo różne. To ciekawy pomysł i myślę, że przyciągnie niezdecydowanych odbiorców do powieści. I przy okazji podejrzewam, że autorka sama wybrałaby drugą wersję zakończenia, bo to właśnie ten epilog dobrze spaja całą opowieść. 

www.nowalijki.blogspot.com


Piętno Midasa potraktowałem trochę jako doświadczenie literackie. Przejrzałem przy okazji inne tytuły Agnieszki Lingas - Łoniewskiej i choć pewnie szybko po nie nie sięgnę, choćby z braku czasu, to lektura jej najnowszej książki uświadomiła mi jedną ważną rzecz. Na krajowym rynku wydawniczym jest miejsce dla różnych gatunków literackich, skierowanych do odmiennych odbiorców. Dobrze, że można właściwie do woli wybierać spośród dziesiątków tytułów. Piętno Midasa jest dobrą powieścią popularną, która ma wszystkie składniki, aby stać się kolejnym hitem wydawniczym. I jestem pewien, że tak będzie. Rozumiem także, za co czytelniczki kochają autorkę i jej prozę. Bo że kochają - wiem z pierwszej ręki. 

A to, że mnie tylko dobrze się czytało, to zupełnie inna bajka, niekoniecznie ze szczęśliwym zakończeniem, albo nawet dwoma.



Nowalijki oceniają: 4+/6


17 komentarzy:

  1. Jako kobieta uwielbiam w książkach emocje, a autorka oddaje je bardzo dobrze. Lubie się zaczynać w dobrym romansidle, ale nie pogardzę również innymi szczeblami literatury. Warto być otwartym ;)
    No i fajnie przeczytać recenzje pisaną na chłodno męskim punktem widzenia, bo kobiety (w tym ja) do takich książek podchodzą zbyt emocjonalnie ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja też daleki jestem od unikania różnych gatunków, a Piętno Midasa polecił mi ktoś zaufany ;) Zresztą sporo doceniam, a tylko trochę marudzę ;)

      Usuń
  2. Jednym słowem muszę ją mieć. Zapowiada się ciekawie. Zaintrygował mnie sam opis fabuły. Po tej recenzji wiem, że to będzie mój kolejny zakup.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w sumie bardzo dobrze. Najważniejsze, żeby Tobie się spodobała :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Podoba mi się Twoje spojrzenie na książkę pani Agnieszki i fajnie że w ogóle postanowiłeś podjąć się przeczytać ten typ literatury. Dobrze jest poznać męski punk widzenia książki skierowanej praktycznie tylko do kobiet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, skoro przeczytałem, dokonałem oceny i napisałem tak, jak czuję. Miło mi, że to doceniasz. A książkę i tak przeczytaj dla własnej przyjemności. Pozdrawiam! ;)

      Usuń
  4. Serdecznie dziękuję, a taki męski punkt widzenia jest dla mnie niezwykle cenny. No i liczy się to, że summa summarum więcej plusów niż minusów. Moja optymistyczna dusza uradowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję za możliwość przeczytania książki, innej od tych, po które zazwyczaj sięgam. Pani ma optymistyczną duszę, a ja zawsze staram się w pracy innych dostrzec pozytywy. Bo trzeba umieć doceniać ludzi. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Tomku cieszę się, że odważyłeś się sięgnąć po literaturę totalnie odmienną od tego, co zazwyczaj czytasz ☺ Jak pewnie zauważyłeś, jestem wielką fanką autorki i cieszy mnie każda dobra, poparta argumentami recenzja.
    Powiem Ci, że kolejna powieść autorki może spodobać Ci się jeszcze bardziej. Jest mniej emocjonalna, bardziej gorzka i nie ma cech romansu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Do odważnych świat należy Angeliko ;) I wiesz, z ciekawości sięgnę po tę nową powieść, jak tylko nadarzy się okazja. Bo ja nie stronię od literatury obyczajowej, nie mogę tylko trafić na ciekawy tytuł. Ale z drugiej strony jest tyle świetnych kryminałów, że czasu już nie starcza na inne tytuły ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się Twoja recenzja, chyba najlepiej pasuje do niej słowo - wyważona. Mógłbyś pójść na łatwiznę i postawić na ostrą krytykę, a Ty po prostu wszystko ładnie wypunktowałeś. Lubię to u Ciebie :)

    Mimo wszystko nie sięgnę zapewne po książki Lignas-Łoniewskiej, bo wiem, że to zupełnie nie mój gatunek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Karolino. Zawsze staram się pisać dość wyważone recenzje. Nie jestem zwolennikiem ekstremów. Pozdrawiam Cię! :)

      Usuń
  8. Bardzo cenne było dla mnie przeczytanie recenzji tej książki z męskiego punktu widzenia. Tomku przyznaję, że bardzo zazdroszczę Ci posiadania tego tytułu i chętnie bym ci od Ciebie przyciągnęła😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie fakt, że powieść ma osobistą dedykację od Autorki, to kto wie ... Ten egzemplarz zostanie u mnie na półce. Pozdrawiam Cię :)

      Usuń
  9. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę Pani Agnieszki i chętnie sięgnę po więcej. I faktem jest, że miło poznać opinię płci przeciwnej :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci przyjemnej i satysfakcjonującej lektury! Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. W weekend skończyłam czytać "Piętno Midasa" i książka mi się bardzo podobała. Było to moje pierwsze podejście do twórczości pani Agnieszki, ale prawdopodobnie nie ostatnie! Jedno trzeba przyznać- jest to lektura niesamowicie wciągająca, trudno się od niej oderwać. Fajnie, że zdecydowałeś się po nią sięgnąć i zrecenzować. Chyba nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko przekazać książkę mojemu mężowi- ciekawe jak on ją oceni! :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger