niedziela, 19 czerwca 2016

"Dobra matka" Małgorzata Rogala NOWALIJKI PATRONUJĄ

www.czwartastrona.pl
Informacje o książce

autorka: Małgorzata Rogala
tytuł: Dobra matka

wydawnictwo: Czwarta Strona
miejsce i rok wydania: Poznań 2016
liczba stron: 350

egzemplarz: recenzencki










Kiedy na początku roku recenzowałem powieść Małgorzaty Rogali Zapłata, zastanawiałem się, czy istnieje szansa na powstanie drugiego tomu. Gdy autorka potwierdziła mi tę informację, przez myśl mi nie przeszło, że za kilka miesięcy książka ukaże się w Czwartej Stronie, a mój blog obejmie patronatem medialnym tę kontynuację, czyli Dobrą matkę. I tu mała uwaga: wprawdzie nową powieść Małgorzaty Rogali można spokojnie czytać bez znajomości Zapłaty, to jednak warto poznać i tę pozycję, aby mieć szersze spojrzenie na bohaterów i ich wzajemne powiązania.

Dobra matka to kolejne śledztwo sympatycznej pary policjantów, których polubiłem już w części pierwszej. Tym razem starszy aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk zostają oddelegowani do śledztwa w sprawie zabójstwa młodej kobiety w Lesie Kabackim. Jeszcze dobrze nie zabrali się za sprawę, kiedy w podobny sposób zostaje zamordowana kolejna ofiara. Łączył je otrzymany na krótko przed śmiercią tajemniczy mail oraz zamiłowanie do dzielenia się prywatnością swoją i dzieci w mediach społecznościowych. Para policjantów zaczyna prowadzić coraz bardziej skomplikowane śledztwo, prowadzące w różnych kierunkach, a przy okazji Agata po raz kolejny zostanie zmuszona do konfrontacji z bolesną przeszłością. Okaże się, że nie wszyscy bohaterowie mają czyste intencje, wręcz przeciwnie - za fasadą ogłady i towarzyskiego sukcesu kryją się brudne sekrety i niewygodne tajemnice. A zabójca, kimkolwiek jest, szykuje się do kolejnego ataku. 

Nowa powieść Małgorzaty Rogali to nie tylko śledztwo Agaty i Sławka, choć jest wiodącym wątkiem powieści. Wyraźnie jednak ustępuje miejsca drażliwej, ale i bardzo współczesnej tematyce. Zamordowane kobiety aktywnie dzieliły się swoim życiem w mediach społecznościowych, nie zważając na czyhające w zakamarkach sieci niebezpieczeństwo. Autorka zwraca uwagę na, delikatnie pisząc, niefrasobliwość ludzi, którzy publikują w internecie treści prywatne, często intymne, a z pewnością przeznaczone dla wąskiego grona odbiorców. Za cenę polubień i pozytywnych komentarzy są w stanie sprzedać nawet wizerunek własnych dzieci, nie mając do końca pewności, w czyje ręce wpadną publikowane przez siebie treści. To właśnie takie młode matki stały się ofiarami mordercy, który w powieści jest bliżej, niż mogłoby się to wydawać. Drugim, niezmiernie ważnym wątkiem jest problem wykorzystywania młodych, marzących o karierze kobiet. Tylko z pozoru te motywy nie mają ze sobą wiele wspólnego, a co je łączy, pokazuje rozwijająca się fabuła. 


Kiedy recenzowałem Zapłatę, zwracałem uwagę na fakt wyeksponowania wątków romansowych, które umiejscawiały książkę w kręgu literatury kobiecej. W Dobrej matce autorka odeszła od tej stylistyki na rzecz rozbudowanej, ale istotnej dla przebiegu wydarzeń tematyki społecznej. Nie oznacza to, że w życiu bohaterów nic się nie dzieje w sferze uczuć. Dzieje się i to sporo, ale perypetie sercowe schodzą trochę na dalszy plan. Warto docenić w Dobre matce właśnie tematykę społeczną i obyczajową, pokazującą w szerokim spektrum polskie społeczeństwo. A może społeczeństwo w ogóle, bo bezpieczeństwo w sieci dotyczy ludzi w każdym miejscu na świecie. A już na pewno tam, gdzie dostępny jest internet.

Dobra matka to powieść, w której wyraźnie widać, że autorka pracuje nad swoim warsztatem i nieustannie go udoskonala. Książka po prostu jest bardzo dobrze napisana i ma świetnie zachowane proporcje. Mówię wtedy, że powieść sama się czyta i tak było tym razem. Sieć wzajemnych powiązań miedzy bohaterami jest gęsta i tym samym utrudnia wytypowanie zabójcy. Ten zresztą zostaje tajemnicą właściwie do samego końca. Dodatkowo Agata nadal walczy z przeszłością i choć jest na ścieżce do wewnętrznego spokoju, to droga przed nią jeszcze daleka. 

Na szczęście Dobra matka nie ma wady wielu ostatnich przebojów rynku księgarskiego i  nie cierpi na gigantomanię, dzięki czemu nie ma dłużyzn i nadmiernie rozbudowanych dialogów. Kilka wątków wciąż czeka na kontynuację, a to oznacza, że należy spodziewać się trzeciego tomu, który zresztą zostaje zapowiedziany, gdyż Ciąg dalszy nastąpi ...

Warto sięgnąć po powieść Małgorzaty Rogali Dobra matka. To jedna z tych pozycji, która nie epatuje pędzącą akcją, splotem nieprawdopodobnych wydarzeń, czy opisem brutalnych morderstw. Jej siłą jest przemyślana fabuła, sympatyczni, ale nie papierowi bohaterowie oraz aktualna problematyka społeczna. Lektura tej książki to miła odmiana w temacie polskich kryminałów. Czegóż chcieć więcej?

Nowalijki oceniają: 5/6





Serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu Czwarta Strona 
za zaufanie 
i umożliwienie objęcia przez mój blog patronatem medialnym 
najnowszej powieści Autorki. 




4 komentarze:

  1. Widzę, że jest sporo polskich autorów, a właściwie głównie autorek kryminałów, którym do tej pory nie dawałem szansy na rzecz skandynawskich i brytyjskich mistrzów gatunku. Po lekturze Grzegorzewskiej, Bondy, czy Puzyńskiej zaczynam dostrzegać, że był to duży błąd. Polskie dziewczyny naprawdę piszą znakomite historie kryminalne :) Kolejna zachęcająca recenzja - tylko kiedy zdążyć to wszystko przeczytać :) narazie zapisuje w pamięci na później, ale kiedys je wszystkie przeczytam :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałem bardzo podobnie, a tu się okazuje, że na rodzimym podwórku też jest kogo poczytać. Powieści Małgorzaty Rogali szybko się czyta, bo wciągają. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Jestem już po recenzji "Dobrej matki", więc wróciłam do tego tekstu u Ciebie :) Masz rację, tło społeczno-obyczajowe jest tu dużym atutem, kryminał nie jest przez to płaski, a jedynym wątkiem nie jest schwytanie mordercy. Bardzo podoba mi się to, jak zbudowana jest postać Górskiej i bardzo jestem ciekawa, czy w kolejnych częściach poznamy lepiej Tomczyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przeczytałem Twoje recenzje obu części i ... zgadzam się z Twoim odczuciem. Mnie się podobają te powieści, właśnie ze względu na fajnie poprowadzone wątki obyczajowe i dobry język powieści :) Okazuje się, że znów myślimy podobnie :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i komentarz. Zapraszam ponownie. Tomasz Radochoński/Nowalijki