sobota, kwietnia 16, 2016

"Nic oprócz strachu" Magdalena Knedler NOWALIJKI PATRONUJĄ

www.czwartastrona.pl

Informacje o książce

autorka: Magdalena Knedler
tytuł: Nic oprócz strachu

wydawnictwo: Czwarta Strona
miejsce i rok wydania: Poznań 2016
liczba stron: 534

egzemplarz: recenzencki










Magdalena Knedler lubi zaskakiwać czytelników. Debiutowała powieścią Pan Darcy nie żyje (tu) kryminałem z wątkami komediowo - pastiszowymi, jej druga książka Winda (tu) jest powieścią obyczajową z zacięciem socjologicznym. Wreszcie najnowsza propozycja Nic oprócz strachu to rasowy kryminał, w którym autorka odważnie wkracza do szwedzkiego Ystad, na zawsze kojarzonego z Kurtem Wallanderem. To nie lada wyzwanie dla powieści, której czytelnicy mogą porównywać klimat i atmosferę z cyklem kryminałów Henninga Mankella. Jego duch  subtelnie przemyka przez strony powieści ... a i Wallander wspominany jest w fabule, co oznacza, że autorka świadomie wybrała miejsce dla wydarzeń w Nic oprócz strachu.

Komisarz Anna Lindholm mieszka i pracuje w szwedzkim Ystad. Po przeprowadzce z Polski to właśnie w tym mieści znalazła swoją (pozornie) bezpieczną przystań. Wyszła za mąż za majętnego projektanta mebli Vidara i wiodła satysfakcjonujące życie, zarówno zawodowe, jak i prywatne. Jej największym sukcesem było doprowadzenie do skazania seryjnego mordercy, wyrafinowanego i bezwzględnego wobec swoich ofiar Narcyza. Niestety, poukładane życie Anny rozpada się na kawałki, kiedy w wyniku tajemniczego wypadku Vidar zostaje sparaliżowany. Jedynym winowajcą wydaje się Narcyz, który zza krat postanowił się zemścić na policjantce. Niestety, Anna nie dowie się jakie były motywy jego postępowania, gdyż morderca zostaje otruty i umiera, zanim prawda wyjdzie na jaw. I to jest dopiero początek niezwykle skomplikowanego śledztwa, w toku którego Anna nie tylko przeżyje dramatyczne wydarzenia, ale będzie zmuszona na nowo zdefiniować swoje życie, które na jej oczach stopniowo rozpadnie się niczym domek z kart. Sytuacja dodatkowo komplikuje się w momencie, kiedy Anna zaczyna otrzymywać tajemnicze przesyłki, zawierające cytaty z utworów Oscara Wilde'a. Czy to oznacza, że Narcyz miał jakiegoś wspólnika, naśladowcę, a może był tylko pionkiem w chorej grze? ... Na te pytania odpowiedzi padają dopiero w finale powieści. 

Anna Lindholm, główna bohaterka Nic oprócz strachu to policjantka, której życie zawodowe i prywatne jest w momencie rewolucyjnych zmian. Doszła do punktu zwrotnego, który wymusi na niej podjęcie kilku kluczowych decyzji. Prowadzone przez Annę śledztwo ukaże pewne aspekty jej życia w zupełnie nowym świetle i zweryfikuje poglądy policjantki na najbliższe jej sercu osoby. Życie osobiste komisarz Lindholm jest zresztą bardzo skomplikowane; relacje z rodziną w Polsce nie należą do najprzyjemniejszych, zaś kontakt z mężem utrudnia stan jego psychiki. Do tego dochodzą jeszcze relacje z pewnym policjantem oraz dawnym przyjacielem z Polski, więc Anna znajduje się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Równolegle z prowadzonym śledztwem, komisarz Lindholm zmuszona będzie przepracować swoje życie uczuciowe. Nie będzie to łatwe, gdyż te dwie ścieżki często będą się ze sobą krzyżować i przeplatać, pozostawiając Annie wiele pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. 

Nic oprócz strachu to powieść kryminalna, w której Magdalena Knedler udanie łączy wątek kryminalny z rozbudowaną historią obyczajową i elementami romansu. Prowadzone śledztwo, choć stanowi fabularny trzon powieści, chwilami ustępuje pola wątkom obyczajowym. Pomaga w tym kreacja postaci Anny, która rozchwiana emocjonalnie wydarzeniami, musi poradzić sobie z twardą rzeczywistością. Na szczęście to silna babka, więc w książce nie ma typowych dla romansów uczuciowych uniesień i płytkiego patosu. Można powiedzieć, że wręcz odwrotnie - świat powieści jest stonowany, może nawet chłodny, ale oddaje tym samym klimat całej historii. Myślę więc, że porównanie Nic oprócz strachu do serii Camilli Läckberg tylko częściowo jest uzasadnione. Faktycznie obie pisarki łączy zamiłowanie do pokazywania rozbudowanej warstwy obyczajowej. Szwedzka autorka stylizuje Fjällbackę na sielską miejscowość, w której czasem czai się zło, a Magdalena Knedler stawia jednak na realizm. Obie zaś pochylają się nad kwestią psychiki swoich bohaterów, analizują motywy postępowania przestępców, doszukują się źródeł zła. Z wspominanym już Mankellem łączy autorkę realizm świata przedstawionego, skupienie uwagi na psychologii postaci i kreacja głównej bohaterki, mocno sponiewieranej przez życie. 

Fabuła powieści jest tak skonstruowana, że nie pozwala czytelnikowi oderwać się od lektury. Autorka bawi się z czytelnikami, jak i ze swoją główną bohaterką, w kotka i myszkę. Podrzuca mylne wskazówki, usypia czujność i miesza tropy, aby znienacka uderzyć ze zdwojoną siłą. Garstka bohaterów powieści jest połączona tak skomplikowaną siecią wzajemnych powiązań, że trudno wskazać jednoznacznie głównego mordercę lub morderczynię. Przez moment można nawet odnieść wrażenie, że intryga kryminalna jest odrobinę przerysowana, ale kiedy okaże się, kto był jej pomysłodawcą, wszystko zaczyna układać się w jedną całość. Magdalena Knedler tak poprowadziła swoich bohaterów, że do końca nie można mieć pewności, czy aby na pewno mają oni czyste intencje i czy są dla Anny wsparciem, czy zagrożeniem. Wokół kobiety zaciska się pętla niezdefiniowanego strachu i to samo odczuwają czytelnicy w trakcie lektury. Rozkładanie na czynniki pierwsze wielowarstwowej intrygi i odkrywanie relacji między bohaterami nawiązuje pośrednio do klasycznych powieści kryminalnych.


www.nowalijki.blogspot.com

Na wstępie napisałem, że Magdalena Knedler lubi zaskakiwać swoich czytelników. Po lekturze ostatniej powieści mogę to zdanie tylko jednoznacznie potwierdzić. Nic oprócz strachu to bardzo dobrze napisany, zajmujący kryminał, w który równie istotną rolę jak zbrodnia, odgrywa warstwa obyczajowa i psychologiczna. Nie ma w powieści spektakularnych pościgów, naturalistycznych opisów miejsc przestępstw, ale za to skupiamy się na zrozumieniu motywów postępowania bohaterów, poznania powodów, dla których gotowi są zabić. Jest też wyrafinowany morderca cytujący klasykę literatury, pani komisarz na życiowym zakręcie oraz ... niewielki, ale jakże sympatyczny wątek humorystyczny - proszę przyjrzeć się fińskiej gosposi Lempi, która mam nadzieję, jeszcze powróci w kolejnej części. Nic oprócz strachu to przecież początek trylogii z Anną w roli głównej, więc wypada tylko czekać na kolejny tom, bo wydaje się, że komisarz Lindholm dopiero się rozkręca.

A tak przy okazji, może tym razem warto odświeżyć sobie Portret Doriana Graya





Serdecznie dziękuję 
oraz Wydawnictwu Czwarta Strona 
za zaufanie 
i umożliwienie objęcia przez mój blog patronatem medialnym 
najnowszej powieści Autorki. 


10 komentarzy:

  1. Gratuluję:) Wiele dobrego słyszałam o książkach autorki, nie miałam jak na razie okazji ich przeczytać. Mam nadzieję, że ten kryminał uda i się przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję! Koniecznie sięgnij, może się przekonasz. Moim zdaniem warto!

      Usuń
  2. Po przeczytaniu twojej recenzji jeszcze bardziej chcę "Nic oprócz strachu". Po prostu muszę ją mieć i nie cofnę się przed niczym by ją zdobyć ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziekuję! Mma nadzieję, że będziesz usatysfakcjonowana tak samo, jak ja :)

      Usuń
  3. Tytułem wstępu - zamiast wybrać cardio zdecydowałam się na blogowędrówkę :)
    Uwielbiam, gdy autorzy bawią się z czytelnikami i usypiają ich wyważoną czujność. To ogromny plus. Jako miłośniczka kryminałów, czuję się mocno zachęcona do lektury, a przy okazji gratuluję patronatu! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra blogowędrówka nie jest zła :) Dziękuję - patronat to bardzo miła sprawa, każdemu z nas życzę takiej blogerskiej przygody. A powieść rzeczywiście lekko napisana, z gęstą intrygą, zaskakująca. Polecam, nawet, gdybym nie miał patronatu :)

      Usuń
  4. Rośnie nam pokolenie młodych, zdolnych,odważnych i nowoczesnych pisarek:) Magdę Knedler polubiłam za pana Darcy, ale teraz mam wysokie oczekiwania. Ciekawość mnie żżera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj, ta powieść jest trochę inna, ale wciąga na maksa ;) O, Autorka potrafi zaskakiwać! :)

      Usuń
  5. Zaczęłam czytać "Portret Doriana Graya", bo stwierdziłam, że jestem jakaś taka niedouczona... Uwielbiam tę książkę - musisz być dumny z patronatu. Gratuluję! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jestem bardzo dumny z patronatu, nigdy nie sądziłem, że spotka mnie coś tak miłego. A powieść Magdaleny Knedler jest świetna! :)

      Usuń

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger