piątek, marca 25, 2016

"Zimowe panny" Cristina Sanchez - Andrade

www.muza.com.pl
Informacje o książce

autorka: Cristina Sánchez - Andrade
tytuł: Zimowe panny
tytuł oryginału: Las Inviernas
przekład: Katarzyna Okrasko

wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA  SA
miejsce i rok wydania: Warszawa 2016
liczba stron: 320

egzemplarz: recenzencki







Cristina Sánchez - Andrade jest hiszpańską pisarką, tłumaczką i krytyczką literacką. Wydana niedawno w Polsce powieść Zimowe panny to kolejna książka w jej dorobku. Przez rodzimy rynek wydawniczy autorka została okrzyknięta jednym z najciekawszych głosów hiszpańskiej literatury; jej teksty porównuje się do klasyków realizmu magicznego. Pytanie tylko, czy pisarka udźwignęła taki ciężar.

Bohaterkami powieści Zimowe panny są dwie siostry, które po wieloletniej nieobecności wracają do swojej rodzinnej wsi. Tierra de Chá to niewielka miejscowość w Galisji - regionie położonym na Półwyspie Iberyjskim. Siostry zamieszkują w domu dziadka don Reinalda i tylko początkowo powrót do rodzinnej miejscowości nie wzbudził w nikim większych emocji. Nie wiadomo do końca gdzie siostry przebywały, z kim miały do czynienia, czym się zajmowały.  One same wiedzą najlepiej, jakie tajemnice są ich udziałem. Powrót Dolores i Saladiny spowodował, że w mieszkańcach osady powoli budzą się demony z przeszłości. Na jaw wychodzi, że całą tę małą społeczność łączy specyficzna umowa, zawarta jeszcze przez don Reinalda. Powrót jego wnuczek daje szansę na anulowanie zapisów i odzyskanie przez mieszkańców wsi pieniędzy. Niestety, nie będzie to takie łatwe, jakby mogło się wydawać. 

Dolores i Saladina łączą więzy krwi oraz wspólna tajemnica. Wiele też je dzieli; mają różne marzenia i pasje, inaczej patrzą na otaczającą je rzeczywistość. A ta w powieści jest nieoczywista, bowiem jednocześnie realistyczna i magiczna, racjonalna i baśniowa. Mieszkańcy Tierra de Chá to bohaterowie oryginalni, jak choćby ksiądz, który grzeszy obżarstwem, czy protetyk, który wstawia ludziom zęby zmarłych. Interesujących postaci jest zresztą więcej, a wszystkie mają wiele wspólnego z hiszpańskimi legendami i obyczajowością, pisarka potraktowała ich z życzliwą ironią i dystansem. Oczywiście na pierwszy plan wysuwają się  siostry, czyli tytułowe Zimowe panny, które swoim zachowaniem, izolacją od reszty małej społeczności skutecznie wyróżniają się na tle dość hermetycznej społeczności. 

Fabuła powieści nie jest może zbyt rozbudowana, na wiele pytań nie daje odpowiedzi, zostawia niedokończone wątki. Narracja przypomina momentami baśń lub gawędę powoli sączącą się do uszu słuchacza. Jak w innych tekstach opartych na stylistyce realizmu magicznego, fantazja i realizm przenikają się, a granica między nimi jest dosyć płynna, żeby nie napisać - umowna. Gesty i słowa mają charakter symboliczny, odwołując się do pozazmysłowej sfery oglądu świata. 

Biografie sióstr, ich dziadka oraz reszty mieszkańców wioski to połączenie prawdy i kłamstwa, niedomówień i oczywistości. Wplecenie wspomnień, motywu skrzętnie ukrywanych tajemnic i niedomówień, pragnień i namiętności powoduje, że papierowe postaci zyskują głębię powiązaną z tragizmem. I tylko od ludzi zależy, jaka część prawdy o nich samych ujrzy światło dzienne.

www.nowalijki.blogspot.com



Na wstępie wspomniałem, że Cristina Sánchez - Andrade uważana jest za pisarkę, którą porównuje się do klasyków realizmu magicznego. Faktem jest, że autorka pełnymi garściami czerpie motywy i wątki znane z powieści choćby Cortázara, wykorzystuje przebogatą tradycję ustnych przekazów z różnych regionów Hiszpanii, ma przy tym sprawne pióro. Czy jednak może ona dorównywać klasykom? W moim odczuciu - niespecjalnie. Podczas lektury Zimowych panien cały czas towarzyszyło mi nieprzyjemne uczucie literackiej powierzchowności i skrótowości. Realizm magiczny w wersji Sánchez - Andrade to odmiana pop, której bliżej do Czekolady, niż do Gry w klasy. Myślę, że dla jednych czytelników będzie to znakomita rekomendacja, dla innych ocena zdecydowanie negatywna. Prawda o tej książce tkwi pewnie gdzieś pośrodku, trochę jak w przypadku sióstr i innych bohaterów powieści.



Nowalijki oceniają: 4/6







za udostępnienie powieści do recenzji.




2 komentarze:

  1. Szczera recenzja to podstawa :) Ja jednak się nie zniechęciłam i w dalszym ciągu z chęcią sięgnę po książkę i wyrażę własną opinię ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za docenienie ;) szczerości. Zawsze powtarzam, że najlepiej sprawdzić na własnej skórze co i jak ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Nowalijki , Blogger