niedziela, 6 marca 2016

"Prawda o dziewczynie" T. R. Richmond

www.otwarte.eu
Informacje o książce

autor: T. R. Richmond
tytuł: Prawda o dziewczynie
tytuł oryginału: What She Left
przekład: Joanna Dziubińska

wydawnictwo: Otwarte
miejsce i rok wydania: Kraków 2016
liczba stron: 398

egzemplarz: recenzencki








Prawda o dziewczynie to literacki debiut brytyjskiego dziennikarza T. R. Richmonda, który postanowił przedstawić historię kryminalną w formie thrillera psychologicznego, skupiającego się  nie tylko na emocjach bliskich ofiary, ale pokazującego również, jak takie wydarzenie żyje własnym życiem w mediach społecznościowych. Historia jakich wiele, zaprezentowana w trochę innym świetle, zyskuje nowy wymiar.

Młoda kobieta, dwudziestopięcioletnia Alice Salmon, po suto zakrapianym alkoholem spotkaniu nie wraca na noc do domu. Już nad ranem okazuje się, że utonęła, a sprawa wydaje się nieszczęśliwym wypadkiem. Southampton, w którym rozgrywa się akcja powieści, jest wstrząśnięte tym zdarzeniem. Alice, dziennikarka i studentka, nagle staje się naczelnym gorącym tematem mediów i obiektem zainteresowania ludzi, którzy może  znali ją słabo, ale mają coś ważnego do powiedzenia na temat ofiary wypadku. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy śmierć młodej dziennikarki to nieszczęśliwy wypadek, czy może działanie osób trzecich? Odpowiedź na to pytanie znajduje się w finale opowieści. Sprawę opisuje szczegółowo profesor Jeremy Cooke, który był akademickim nauczycielem Alice; prowadzi własne śledztwo i zbiera materiały do książki opowiadającej historię tragicznie zmarłej studentki. 

T. R. Richmond, autor powieści, wybrał oryginalną formę budowy fabuły. Zrezygnował z linearnego opowiadania wydarzeń na rzecz układanki zdarzeń, które dopiero po jakimś czasie zaczynają tworzyć klarowny obraz całej sytuacji. O Alice, jej rodzinie, chłopakach, przyjaciółkach i współpracownikach dowiadujemy się z fragmentów artykułów prasowych, zapisów z Facebooka, Twittera, wymiany maili i smsów, zapisów przesłuchań świadków, wreszcie z pamiętnika samej ofiary. Część fabuły stanowią również listy profesora Cooka, których treść jest najbardziej szokująca, bo pokazująca dwuznaczność zachowań akademika. Przyznam, że taki zabieg stylistyczny wydawał mi się dość ryzykowny, co więcej, na początku bardzo zniechęca on do czytania i utrudnia nadążanie za wydarzeniami. Z czasem jednak, takie prowadzenie fabułay przestaje uwierać, a historia zaczyna wciągać. Jedyne co razi, to zbyt ułagodzony, mocno literacki język tekstów stylizowanych na zapisy z mediów społecznościowych. Każdy ich użytkownik wie, że rządzi tam inna poetyka wypowiedzi. Pomysł na wykorzystanie różnych źródeł informacji sprawdza się, jeśli na Prawdę o dziewczynie spojrzeć jako na historię ludzi, dla których Facebook i blogi to środowisko naturalne. Snucie domysłów, plotkowanie, uzewnętrznianie złych emocji, niezdrowa ciekawość budują napięcie i poczucie niepokoju w powieści. Sama Alice była częścią pokolenia, które nie wyobraża sobie być offline, dlatego to internet jest miejscem, do którego przenosi się śledztwo.

Bohaterowie Prawdy o dziewczynie to postaci niejednoznaczne. Nie budzą specjalnie pozytywnych emocji, mimo zaangażowania w wyjaśnienie zagadkowej śmierci Alice. Z fragmentów ich obecności w internecie, listów, pamiętników wynika jasno, że każde z nich coś ukrywa, a relacje z Salmon tylko powierzchownie były serdeczne i zaangażowane emocjonalnie. Sama Alice była młodą kobietą o skomplikowanej psychice, a prawdę o niej poznajemy stopniowo, wraz z rozwojem śledztwa. 

www.otwarte.eu


Prawda o dziewczynie T. R. Richmonda to powieść o dość prostej fabule, ale to nie ona jest tutaj najważniejsza. Mocną stroną książki jest intrygująca forma literacka, choć jej potencjał nie został przez autora wykorzystany w pełni. Jak na thriller psychologiczny przystało, nie ma w tej historii dynamicznej akcji, nie brakuje za to analizy zachowania bohaterów, pokazania ich stanów emocjonalnych, czy przemyśleń. To te elementy budują pełny obraz, zarówno wydarzeń, jak i samej Alice Salmon. Satysfakcja z lektury pojawia się zatem dopiero po przeczytaniu ostatniej strony, kiedy wszystkie cegiełki są już na swoich miejscach. 

Jedyny problem z tą powieścią jest taki, że nie do końca wiadomo, kto jest jej potencjalnym odbiorcą. Wątła fabuła i wyglądająca na nowoczesną forma przekazu nasuwa skojarzenie z literaturą YA, ale dość dobrze wyeksponowane wątki psychologiczne, tło obyczajowe, podejmowana tematyka zainteresują z pewnością czytelnia dojrzalszego. W gruncie rzeczy Prawda o dziewczynie to przyzwoita literatura popularna na dwa dłuższe wieczory. Polecam, ale z uwzględnieniem uwag, o których wyżej.


Nowalijki oceniają: 4+/6





Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za udostępnienie książki do recenzji.








8 komentarzy:

  1. Czeka na mnie ten tytuł w ebooku, ale na razie nie mam na niego czasu. Po przeczytaniu Twojej opinii myślę, że przeczytam z ciekawości, by porównać wrażenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sęk w tym, że to chyba literatura dla kobiet, choć Wydawnictwo samo zaproponowało mi ten tytuł. Czytało się dobrze, co więcej, dopiero po lekturze dobrze się układa w głowie :)

      Usuń
  2. Ciekawi mnie ta forma literacka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku męcząca, potem wciąga :)

      Usuń
  3. Widzę, że autor skupił się bardziej na emocjach i sferze psychologicznej bohaterów, mniej na tempie akcji. Mimo mniejszego dynamizmy, myślę, że przeczytam z chęcią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może książka przypadnie Ci do gustu? Akcji nie ma prawie wcale, psychologii, za to sporo.

      Usuń
  4. Takie książki zwykle czytam mi się "wolniej" i może nie pochłaniają mnie jak inne tj kryminały, fantasy itd, ale mają swój urok i uważam, że warto sięgać po tego typu literaturę.

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto sięgnąć po inną literaturę, żeby poznać nowe obszary i tematykę. Często tak robię :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i komentarz. Zapraszam ponownie. Tomasz Radochoński/Nowalijki