sobota, 19 marca 2016

"On" Zośka Papużanka

www.znak.com.pl
Informacje o książce

autorka: Zośka Papużanka
tytuł: On

wydawnictwo: Znak Literanova
miejsce i rok wydania: Kraków 2016
liczba stron: 288

egzemplarz: recenzencki










Zośka Papużanka - doktor literaturoznawstwa i nauczycielka języka polskiego - debiutowała powieścią Szopka, za którą była nominowana do Literackiej Nagrody Nike (2013) i Paszportów Polityki. W 2016 roku powraca z nową książką zatytułowaną On.

Tytułowy On to chłopiec, który w powieści nazywany jest Śpikiem. Urodził się w latach osiemdziesiątych w Nowej Hucie. Już po narodzinach jego mama (tylko tak określana w książce), równorzędna, jeśli momentami nie ważniejsza bohaterka powieści zorientowała się, że jej syn jest inny. Ta inność przejawia się w wolniejszym myśleniu, słabym kojarzeniu faktów, ogólnej intelektualnej powolności. Te kłopoty z codziennością zostaną wyolbrzymione, kiedy Śpik rozpocznie naukę w szkole podstawowej. Bardzo szybko zostanie mu przyczepiona łatka klasowego głupka, którego można wykorzystać do klasowego zgrywu, oskarżyć, wypuścić, czy poprawić sobie humor jego kosztem. Dzieci są dla siebie okrutne teraz, były trzy dekady temu, zmieniła się jedynie forma ich szykan. Szkoła jest dla Śpika i jego mamy niekończącym się pasmem upadków i upokorzeń, a dziecko, które jest tylko częścią systemu edukacji w wielkiej osiedlowej szkole, nie ma większych szans na normalne funkcjonowanie. Częste wizyty mamy w szkole to kolejne próby tłumaczenia zachowań syna, szukanie dla niego pomocy. Jak łatwo się domyśli - nieskuteczne. Śpik nie jest chłopcem groźnym dla otoczenia, naiwne postrzeganie świata jest jego słabością, którą przy odrobinie cierpliwości i pomysłowości dałoby się przekuć na  cechę pozytywną. Chłopiec nie umie dobrze czytać, pisać i liczyć, a jego jedyną fascynacją są krakowskie tramwaje i rozkłady ich jazdy. 

Książka Zośki Papużanki to także opowieść o latach osiemdziesiątych i początkach transformacji ustrojowej z początku lat dziewięćdziesiątych. W Nowej Hucie, w której dzieje się akcja książki, wciąż stoi jeszcze pomnik Lenina; mieszkańcy bladym świtem jadą tramwajami do pracy w hucie, rodziny gnieżdżą się w małych mieszkaniach na osiedlach - cudach budownictwa mijającej epoki. Rodzina Śpika jest jedną z nich. Ojciec pracuje w hucie, mama zajmuje się Śpikiem i jego bratem, jest też babcia, która z racji roli społecznej przyrosła do kuchni, a jej innym zajęciem jest dzierganie swetrów dla całej rodziny. Mama bohatera wystaje w kolejkach po mięso, uczestniczy w mszach patriotycznych, ale tak naprawdę motorem napędowym jej życia jest Śpik. Syn to jej wielka miłość i jeszcze większy problem. Codziennie musi udowadniać sobie i otoczeniu, że syn godny jest normalnego życia. Jej uczucia wobec niego są ambiwalentne, gdyż właściwie nie widać w zachowaniu chłopca żadnych zmian, mimo wysiłku włożonego przez mamę w jego rozwój. Co więcej, mama Śpika często obwinia siebie za feler w rozwoju syna.

On jest również obrazem Polski (a raczej Krakowa z Nową Hutą)  lat osiemdziesiątych, ale widzianym przez pryzmat wielkiej osiedlowej szkoły, nie bez powodu nazywanej kiedyś masową. Pisarka wraca do czasów PRL -u, wpisując się w pewną modę na wspomnienia tamtej epoki, ale nie jest powrót nostalgiczno - sentymentalny. Owszem, Papużanka ma znakomitą pamięć do szczegółów (chałaty, Wigry 3 i zegarki elektroniczne na pierwszą komunię, język rosyjski jako przedmiot obowiązkowy), ale tworzą one wspomnienia niezwykle gorzkie, po prostu smutne. Myślę jednak, że dla młodszego czytelnika pewne opisy rzeczywistości w powieści nie będą już zrozumiałe. Czytelnik starszy, pamiętający swoją szkołę podstawową zakończoną na ósmej klasie, łatwiej odnajdzie się w świecie powieści. To nie zarzut wobec autorki, ale stwierdzenie faktu - dość oczywistego. Warto przy okazji zwrócić uwagę na literackie portrety nauczycieli w szkołach Śpika - najpierw podstawówki, następnie zawodówki. Ile w tych postaciach prawdy o zawodzie i o czasach, w których przyszło im pracować i wychowywać młodzież.


www.znak.com.pl


On to moje drugie spotkanie z prozą Zośki Papużanki. Szopkę czytałem w czasach, kiedy nie myślałem o prowadzeniu bloga. To spotkanie z powieścią uważam za bardzo satysfakcjonujące, choć należy przyznać, że lektura nie jest łatwa, zarówno w sferze tematyki, jak i w sposobie tworzenia narracji. Prowadzona z perspektywy kilku narratorów wymaga skupienia, ale finalnie daje ogromną literacką przyjemność. Jej źródłem jest nie tylko historia Śpika, ale również niełatwa podróż do lat osiemdziesiątych, które są czasem dzieciństwa bohatera powieści i - tak się składa - również mojego. 
Polecam, choćby dlatego, że książka na długo zostaje w pamięci, zmusza do refleksji, prowokuje do przemyśleń. Współczesna polska proza ma się dobrze.


Nowalijki oceniają: 5/6




Dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova za udostępnienie książki do recenzji.


14 komentarzy:

  1. Nie wiem czy dałabym radę dokładnie ją zrozumieć, gdyż czasy PRL-u mnie ominęły, jednak z chęcią spróbuję i sięgnę przy najbliższej okazji po tą książkę. Uważam, że Ci co nie pamiętają lub p prostu nigdy nie poznali tamtych czasów powinni chociaż o tym poczytać i spróbować zrozumieć. Dodatkowo temat "innego" chłopca jest dla mnie ciekawy, gdyż jest to trudna i ważna tematyka.
    Pozdrawiam
    Daria z krainaksiazkazwana.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ze zrozumieniem przekazu powieści nie będziesz miała żadnego problemu. Po prostu trochę inaczej podejdziesz do opisów świata przedstawionego w książce, może mniej emocjonalnie. Powieść jest jednak warta uwagi, choć do łatwych nie należy. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Mocna i pewnie ważna lektura. Sama jestem ciekawa jak na mnie podziała powieść. Jak pisałam na fb - już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa i naturalistyczna. Warta uwagi, na pewno się nie zawiedziesz.

      Usuń
  3. Urodziłam się później, więc pewnie będę miała nieco inne spojrzenie na tło książki. Jednak fabuła bardzo mnie ciekawi, powieść warta przeczytania. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością fabuła jest ciekawa, a tło jest dodatkiem - ważnym, ale i bez wiedzy o nim książka jest bardzo interesująca. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Nie znam twórczości autorki, ale tematycznie powieść o krótkim tytule "On" bardzo mnie interesuje. Przeczytam z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydała raptem dwie powieści, więc nie masz wiele do nadrobienia. Ciekawe, czy przypadnie Ci do gustu? Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. Po przeczytaniu książki "On" wiem, że sięgnę po "Szopkę". Bardzo mi się podobało jak autorka przedstawiła realia tamtych lat - w sumie tak jakbym czytała o własnej szkole i dzieciństwie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, jakie prawdziwe ... aż ciarki przechodziły po plecach :)

      Usuń
  6. Już na LC przeczytałam Twoją recenzję i książkę natychmiast dodałam do listy "chcę przeczytać" :) Historia prowadzona z perspektywy kilku narratorów, wymagająca skupienia, odnosząca się do czasów PRL-u, które pamiętam - chętnie po nią sięgnę :). Pozdrawiam ciepło :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ta narracja nie jest taka odstraszająca, ale jednak powieść jest gęsto napisana, wymaga skupienia, to fakt. Sama historia jest jednak bardzo ciekawa. Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

      Usuń
  7. Sam tytuł mnie zaciekawił (niestety już tam mam) :D Jeżeli będę miała okazję to napewno zapoznam się z twórczością Zośki Papużanki ;)
    Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, czasem łapię się również na ładną okładkę ;) Ale na szczęście powieść sama się broni :) Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za wizytę i komentarz. Zapraszam ponownie. Tomasz Radochoński/Nowalijki