poniedziałek, 1 lutego 2016

"I że ci nie odpuszczę" Joanna Szarańska

Informacje o książce

autorka: Joanna Szarańska
tytuł: I że ci nie odpuszczę
seria: Kalina w malinach

wydawnictwo: Czwarta Strona
miejsce i rok wydania: Poznań 2016
liczba stron: 314

egzemplarz: recenzencki








Po literacki debiut Joanny Szarańskiej sięgnąłem trochę z przekory. Z jednej strony chciałem odpocząć od sensacji i kryminału, z drugiej zaś zaciekawił mnie po prostu opis fabuły. Postanowiłem też dać szansę debiutantce, ufając wcześniejszemu wyborowi wydawcy. I choć książka nie jest może w moim klimacie, to jej lektura nie zawiodła mnie, a nawet pozwoliła przyjemnie spędzić weekend i serdecznie się pośmiać.

Kalina szykuje się do wielkiego dnia - wychodzi za mąż. Wychodzi, ale ... nie wychodzi, tylko wybiega z kościoła, kiedy okazuje się, że niedoszły pan młody, okaże się przyszłym ojcem  dziecka jednej z przyjaciółek bohaterki powieści I że ci nie odpuszczę. Trochę podłamana całą sytuacją i zmęczona dobrymi radami mamy oraz połowy osiedla na którym mieszka, postanawia zrealizować voucher do spa w starym dworze. Pakuje walizę i wyrusza do Kamionek, gdzie w spa o serialowej nazwie Kamienny Krąg (czytająca młodzież będzie musiała sobie wyguglować tę brazylijską telenowelę o rodzinie Prado - ja pamiętam ją z tv) ma dojść do siebie po traumatycznych przeżyciach. Kiedy przybywa na miejsce, nic nie jest takie, jakie być powinno, a próba włamania pierwszej nocy to dopiero początek całej serii niesamowitych wydarzeń. Zdradzę tylko, że Kalina wpada w sam środek kryminalnej awantury.

Joanna Szarańska napisała lekką, niesamowicie zabawną i sympatyczną powieść, którą czyta się z dużą przyjemnością. Wbrew okładce, romansu nie ma tam znowu tak dużo, jest za to trzymająca w napięciu, ale napisana z przymrużeniem oka, intryga kryminalna. I zakończenie, którego trudno się spodziewać, z szansą, na ciąg dalszy...

Mocną stroną I że ci nie odpuszczę są przezabawne dialogi, do pisania których autorka ma ewidentnie  talent. Podobnie zresztą jak i do kreowania bohaterów. Kalina, Nadzieja i Szparka tworzą udane trio, które trzęsie Kamiennym Kręgiem. Sympatyczne są również postaci drugoplanowe, z czwórką dziarskich emerytów z Warszawy na czele. Są także panowie, wśród nich ten, który skutecznie zawróci w głowie naszej bohaterce. Powieść utrzymana jest w konwencji komedii kryminalnej z elementami romansu i nie brakuje w niej odniesień do rzeczywistości za oknem. 




Debiutancka powieść Joanny Szarańskiej gwarantuje sympatyczną i inteligentną rozrywkę. Momentami wyczuwałem w powieści ducha najlepszych powieści Joanny Chmielewskiej i niech to będzie dla autorki komplement i najlepsza rekomendacja.  Dobrze skonstruowana fabuła trzyma odpowiednie tempo i nie ma mowy o przegadaniu. Oczywiście można utyskiwać na nieco wyidealizowany świat w powieści, stereotypowe uproszczenia, czy czający się na horyzoncie - mniejszy lub większy - happy end, jednak I że ci nie odpuszczę spełnia wszystkie wymogi lekkiej powieści dla ... no właśnie ... nie tylko dla kobiet. W końcu mężczyźni też mają poczucie humoru. Przynajmniej niektórzy. 

Polecam i mam nadzieję, że będzie ciąg dalszy. Ja z przyjemnością przeczytam, w jakie kłopoty wpadanie Kalina w malinach. Bo że wpadnie, to tylko kwestia czasu. 

Nowalijki oceniają: 5/6 

13 komentarzy:

  1. O tak, pamiętam "W kamiennym kręgu" i frau Hertę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jeszcze dwie siostry Virginia i Bruna? Musiałem być w podstawówce chyba - na youtubie znalazłem wczoraj czołówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to czasy podstawówki, podobnie jak "Niewolnica Isaura" - kultowa :)

      Usuń
    2. No tak, Isaura - kult absolutny :)

      Usuń
    3. I później non stop słuchałam serenady Schuberta (czołówka "W kamiennym kręgu") :-)

      Usuń
  3. U mnie też dzisiaj pojawiła się recenzja tej książki :). Bardzo mi się podobała. Wspaniała i bardzo pozytywna lektura :).
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Miło się czyta, to fakt. Dużo pozytywnej energii :)

      Usuń
  4. Pamiętam "W kamiennym kręgu", moja babcia to oglądała, a ja razem z nią. Jestem ciekawa tej książki, czasami lubię przeczytać coś lekkiego i zabawnego. Czyli, że debiut udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Udany, wiadomo, że to i owo można jeszcze poprawić, ale całość wyszła bardzo przyjemnie :) Dobra lektura na weekend ...

      Usuń
  5. Super napisana recenzja! Powaliłeś mnie tym "wychodzi, ale nie wychodzi, bo wybiega z kościoła" - cud! Szkoda, że sama nie byłam na tyle błyskotliwa i na to nie wpadłam. Jestem lekko zaskoczona, że facetowi spodobała się taka pozycja. I moim zdaniem tu nie chodzi o poczucie humoru, tylko tematykę. Mój pewnie by odłożył po pierwszych 30 stronach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Potraktowałem tę książkę jako odskocznię od moich zwykłych lektur. Okazało się, że miałem nosa, bo fabuła i humor przypomniały mi nieodżałowaną Joannę Chmielewską (ale tę "wcześniejszą"). Nadal uważam jednak, że to niekoniecznie pozycja dla faceta, ale raz na jakiś czas ... można :)

      Usuń
  6. Skoro opinia płci męskiej jest tak wysoka to ksiażka musi być całkiem przyjemna :) U mnie jest w drodze więc niebawem będę mogła się podzielić swoją opinią;)

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili do siebie ;)
    krainaksiazkazwana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Raz na jakiś czas można przeczytać coś innego ... a ta książka jest lekka, łatwa i przyjemna, w sam raz na weekend :) Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę i komentarz. Zapraszam ponownie. Tomasz Radochoński/Nowalijki